Chełmski Meksyk część 2: Koncepcje i wizualizacje

Nadszedł czas, aby przedstawić Wam kolejną fazę projektu, nad którym wspólnie pracowałyśmy. Pamiętacie „chełmski Meksyk”? Pierwotne założenia, które przedstawiłyśmy Wam w tym tekście, uległy pewnym zmianom. Nie powinno to być żadnym zaskoczeniem, bo zwykle tak właśnie się dzieje podczas procesu projektowego. Mimo, że ostateczna aranżacja tego mieszkania nie jest tak meksykańska, jak zakładałyśmy podczas pierwszej rozmowy z Emilką (czyt. naszą Inwestorką 😏), to i tak warto zobaczyć, jak niedługo będzie wyglądało własne „m” naszej bohaterki.  Pozwólcie, że po kolei opowiemy Wam o tym, jak powstawała finalna wersja tego projektu!

>>> Przeczytaj część 1 projektu chełmski Meksyk – stan „przed” i założenia projektowe <<<

***

Pracując nad projektem, zawsze przedstawia się klientowi przynajmniej dwie koncepcje aranżacji, tak, aby pokazać mu różne, nieraz zupełnie odmienne sposoby wykorzystania dostępnej przestrzeni. Podobnie stało się podczas współpracy z Emilką – przedstawiłyśmy dwie koncepcje, z których każda zakładała optymalne wykorzystanie jej 50-metrowego mieszkania. Wszystkie pomieszczenia musiały spełnić wiele funkcji, stało więc przed nami nie lada wyzwanie. Sprawdźcie, jakie pomysły zaproponowałyśmy naszej Inwestorce:

KONCEPCJA NR 1

Miejsca do przechowywania nigdy dość, więc korytarz zdominowany został przez szafy. Planowałyśmy zrobić w nich lustrzane drzwi, tak, aby optycznie powiększyć przestrzeń. Sypialnia miała być miejscem odpoczynku, zacisznym zakątkiem, w którym będzie można zrelaksować się po długim dniu. Nie zaplanowałyśmy tutaj biurka, ponieważ jesteśmy zdania, że miejsce, w którym odpoczywamy, nie powinno kojarzyć nam się dodatkowo z pracą. Nad łóżkiem umieściłyśmy wiszące szafki, a po jego bokach zaplanowałyśmy  pojemne szafy. Kuchnia, jak wynikało z pierwotnych założeń, miała być wykorzystywana do sporadycznego gotowania. Właścicielce mieszkania zależało jednak na wysokim blacie barowym, przy którym mogłaby jadać szybkie śniadania. Planowanie kuchni utrudniły nam istniejące przyłącza wodne i gazowe, których Emilka postanowiła nie przenosić. Nie było więc innego wyjścia, musiałyśmy umieścić sprzęty w miejscu wcześniej na nie przygotowanym. Udało się zachować ergonomiczny ciąg kuchenny: lodówka -> zlewozmywak -> kuchenka. Wygospodarowałyśmy również miejsce na wąski blat barowy. W miejscu, w którym wcześniej mieściło się WC, teraz zaplanowałyśmy składzik. Nie chciałyśmy przenosić tam pralki, ze względu na to, że Emilka ma naprawdę sporo rzeczy, które muszą mieć swoje miejsce. Składzik miał być przede wszystkim przestrzenią, w której można przechowywać sprzęt sportowy. W łazience nowością jest miska ustępowa, którą przeniosłyśmy z dawnego WC. Zaprojektowałyśmy prysznic typu walk in, pralkę slim i wąską umywalkę naszafkową. Salon stał się miejscem wielofunkcyjnym. Umieściłyśmy w nim regały na książki, miejsce do pracy, przestrzeń do czytania, stół jadalniany i rozkładaną kanapę. Emilka chciała, aby to pomieszczenie nie było zdominowane przez szafy, które znalazły już swoje miejsce w korytarzu. Stół jadalniany w wersji podstawowej jest przeznaczony dla 4 osób, jednak rozkłada się do rozmiarów, który bez problemu pomieści ich nawet 8. Rozkładana kanapa przewidziana była dla spodziewanych i niespodziewanych gości. Miejsce do pracy miało być umieszczone pomiędzy regałami w taki sposób, aby wizualnie tworzyło z nimi zgraną całość.

KONCEPCJA NR 2

Najważniejszym wyznacznikiem dla koncepcji nr 2 jest możliwość wynajęcia małego pokoju niezależnemu lokatorowi.

Korytarz, kuchnia i składzik pozostawione zostały w takim samym układzie jak w koncepcji nr 1. Sypialnia zyskała miejsce do pracy, tj. blat poprowadzony przez całą szerokość pokoju, oraz szafę, w której potencjalny lokator mógłby trzymać swoje ubrania. To pomieszczenie nie ma ogromnych gabarytów, więc udało się wygospodarować tylko 40 cm głębokości blatu (a to i tak bardzo dużo jak na taki pokój!). Zależało nam, aby zmieścił się na nim laptop. Pod blatem, po lewej stronie umieściłyśmy szuflady, a nad nim wiszące półki na książki. Łazienka, tak jak w koncepcji pierwszej, zyskała przeniesioną z wcześniejszego WC miskę ustępową. W tym szkicu zaprojektowałyśmy narożną, pięciokątną, zamykaną kabinę prysznicową, wąską umywalkę naszafkową oraz pralkę slim. Salon, podobnie jak w  koncepcji nr 1 jest miejscem wielofunkcyjnym. Przy założeniu, że to pomieszczenie należałoby tylko do Emilki, która sama siebie pozbawiłaby sypialni (😉), musiała się w nim znaleźć rozkładana kanapa, która w nocy służyła by za łóżko. Jest tu również wydzielone duże miejsce do pracy i głęboka szafa. Stół, tak jak w koncepcji 1 w wersji podstawowej, mieści 4 osoby, w wersji powiększonej – aż 8.

Co wynikło z naszych koncepcji?

Jak to zwykle bywa, po zaprezentowaniu Klientowi naszych pomysłów, ostateczny plan aranżacji powstał przez zmieszanie ze sobą różnych elementów z obu koncepcji. Najważniejsze, że całość nie straciła na funkcjonalności.

W korytarzu ubyło nieco szaf. Na posterunku została jedna, za to bardzo pojemna, z lustrzanymi drzwiami. Dodatkowo, w pomieszczeniu tym znalazła się mała szafka na buty i wąska szafeczka wisząca na klucze i inne drobne bibeloty. Sypialnia to nieco odświeżona wersja z koncepcji nr 2. Okazało się, ze Emilka otrzymała „w spadku” biurko oraz komodę, które chciała wykorzystać w swoim „m”. Do istniejących już elementów dobrałyśmy zatem kolejną komodę z tej samej serii (dzięki Bogu za IKEĘ! 😄), z małą toaletką, a do tego dwuosobowe łózko i wiszące szafki. Kuchnia przeszła akceptację w całej swojej okazałości i wygląda tak, jak to zaprojektowałyśmy na samym początku. W składziku jednak pojawiła się pralka, dzięki czemu w łazience zyskałyśmy sporo przestrzeni. Układ łazienki to nieco zmieniona koncepcja nr 1. Miska ustępowa znajduje się w jedynym słusznym miejscu (musiałyśmy umieścić ją tak, aby bez problemów można było ją przenieść z pierwotnego pomieszczenia WC), kabina prysznicowa jest kwadratowa, a zamiast jednej szyby, mamy tu drzwi przesuwne (prysznic walk in był zbyt ryzykowny w tak małej przestrzeni i groził częstym zalewaniem całej łazienki – to mało praktyczne rozwiązanie). Umywalka jest głębsza niż w naszych pierwotnych szkicach. Zarówno pod, jak i nad umywalką znajdują się pojemne szafki. Salon to wizja z koncepcji numer 1, jednak pozbawiona dodatkowego miejsca do pracy, które znalazło się w sypialni. W salonie zaprojektowałyśmy stanowisko na rower, który zajmuje w sercu domu Emilki miejsce szczególne, wszak jest to kobieta usportowiona!

Wizualna strona projektu

Miało być bardzo meksykańsko, ale w miarę powstawania wizualizacji, Emilka pomału się z tego pomysłu wycofywała i postanowiła postawić jednak na uniwersalność. Ale nie, żeby absolutnie go porzuciła, nie, nie! Zrezygnowała po prostu z kilku wyraźnych akcentów, które nam bezpośrednio kojarzyły się z Meksykiem, np. z wzorzystych kafli, które planowałyśmy umieścić w kuchni i łazience. Pozostawiłyśmy jednak kilka mocnych, kolorowych dominant. Naszymi ulubionymi są żółte drzwi i pomarańczowa lodówka w stylu retro.

Bazą tego projektu są proste meble i stonowana kolorystyka ścian (może nie w sypialni – tam trochę zaszalałyśmy 😊), która w połączeniu z barwnymi dodatkami tworzy ciekawą mieszankę stylów.

Spójrzcie na wizualizacje i sami oceńcie: trochę Meksyk, czy jednak w ogóle nie? 😉

W wizualizacjach wykorzystałam plakaty polskich grafików:
Magdalena Pankiewicz – Plaża i Piasek
Paulina Daniluk – Spadaj na szczaw
Marek Turkowski – Koty II

ZapiszZapiszZapiszZapisz