Pierwsze rendez-vous z architektem jest trochę jak randka w ciemno – nie do końca wiadomo, czego się spodziewać. Trochę stresu, szczypta ekscytacji, ale przede wszystkim dużo znaków zapytania. Aby Wasz pierwszy raz przebiegł gładko, podpowiadam, jakie informacje od Ciebie przydadzą się architektowi i jakie prezenty powinno się przynieść na spotkanie. Czekoladki i kwiaty są zbędne! Żeby nie była to jednostronna inicjatywa, opowiadam również o tym, czego Ty możesz oczekiwać od architekta. W końcu w związku wszystko powinno iść w dwie strony, prawda?

1. Zabierz ze sobą plany mieszkania

Architektowi najłatwiej pracować na gotowym planie. Dla ciebie rzut poziomu „0”, przekrój A-A, kład ściany BC czy plan załączania mogą brzmieć magicznie i tajemniczo, jednak dla architekta jest to kompendium wiedzy o Twoim mieszkaniu. Zabierz ze sobą dokumentację, którą dostałeś od dewelopera.
Architekt na podstawie takich rysunków będzie w stanie szacunkowo określić wartość usługi projektowej oraz wstępnie ocenić, czy będą konieczne zabiegi dodatkowe w postaci prac elektrycznych lub hydraulicznych. Nie ma się co łudzić, że deweloperzy traktują mieszkania indywidualnie. Często wstawiają w programach elementy wyposażenia na zasadzie Ctrl+C, Ctrl+V. Nie zastanawiają się nad zasadami ergonomii czy nad wygodą użytkowania.

2. Odpowiedz sobie na pytanie: Do czego jest Ci potrzebny architekt?

Klienci często pytają, czym architekt może się zająć, w czym pomóc, jak ułatwić remont. Jeśli architekt wnętrz jest dobry (wybieraj właśnie takich!), to może zadbać o cały proces projektowo-remontowy: od wyboru odpowiedniej tapety poprzez wykonanie technicznych rysunków aż po nadzór autorski. Musisz jednak wiedzieć, czego oczekujesz od tej współpracy i jasno określić to na spotkaniu. Architekt również powinien podpowiedzieć, jak widzi Waszą wspólną pracę nad projektem. Pamiętaj, że architekci w swoich ofertach często proponują szereg możliwych rozwiązań, od pojedynczych konsultacji, aż po kompleksowy projekt wnętrz. Dopasujcie wspólnie ofertę, tak aby finalnie w 100% spełniała Twoje potrzeby i oczekiwania.

3. Przemyśl dokładnie, jak ma wyglądać Twoje mieszkanie

Stwierdzenie: „Niech pani robi tak, jak się pani podoba! To pani jest tu architektem wnętrz! A ja to właściwie nie wiem, czego chcę…” jest najgorszą rzeczą, którą może usłyszeć architekt. Po pierwszych wizualizacjach prawie zawsze okazuje się, że klient może nie wiedzieć czego chce, ale na pewno wie czego NIE CHCE! Postaraj się zatem chociaż krótko opowiedzieć o swoich gustach. Dla Ciebie fakt, że lubisz beżowe kafle i czerwone miękkie kanapy być może niewiele znaczy, ale dla architekta jest już dużą wskazówką. Daj mu grunt pod projektowanie, jakikolwiek, no weź! Lepszy jakiś, niż żaden.

4. Zrób porządny rachunek sumienia i zaplanuj, jakie funkcje powinno spełniać Twoje mieszkanie

Uwielbiasz gotować i spotykać się ze znajomymi? Architekt zaprojektuje kuchnię tak, abyś jednocześnie mógł pichcić ulubione ratatouille i rozmawiać z przyjaciółmi. Uwielbiasz ćwiczyć z Chodakowską albo walczyć o stalowe pośladki z Mel B? Architekt zadba, żeby w salonie można było rozłożyć matę i swobodnie robić rzeźbę! Mieszkania, często niewielkich rozmiarów, muszą zmieścić bardzo wiele funkcji na ograniczonej powierzchni. Salon najczęściej jest miejscem spotkań, jadalnią, pokojem telewizyjnym, miejscem pracy i siłownią. Sypialnia to nie tylko miejsce do spania, ale też przestronna garderoba i salon piękności mieszczący się na damskiej toaletce. Żeby móc pogodzić wszystkie te elementy, musisz wybrać, jakie funkcje są dla Ciebie najważniejsze, z których absolutnie nie możesz zrezygnować, a które fajnie byłoby mieć, ale Twój świat się bez nich nie zawali. Projektowanie mieszkania zawsze jest pełne kompromisów. Architekt zweryfikuje Twoje plany i pomoże wybrać najbardziej odpowiednie funkcje, jednak musi wiedzieć, czego Ci potrzeba.

5. Przygotuj zdjęcia wnętrz, w których mógłbyś zamieszkać

Zdjęcia mogą przedstawiać wnętrza pasujące Ci w całości lub takie, w których tylko pojedyncze elementy przykuły Twoją uwagę. Kup kilka branżowych magazynów, usiądź z kubkiem herbaty i plikiem sticky notes. Przekartkuj prasę w poszukiwaniu ciekawych rozwiązań. Chcesz być bardziej nowoczesny? Nie ma problemu! Skorzystaj z przepastnych baz inspiracji dostępnych w sieci. Pinterest i homebook stoją dla Ciebie otworem. Wybrane zdjęcia będą dla architekta nieocenioną pomocą, a Wasze pierwsze wspólne chwile przebiegną w zupełnie innej atmosferze. To jak z kwiatami na randce – świat się bez nich nie zawali, ale o ileż przyjemnie się robi na wejściu!

***

Czy Wasze pierwsze spotkanie przebiegło sprawnie? Mam taką nadzieję. Z takim przygotowaniem żadne randki Ci nie straszne!

Teraz czas na ruch architekta…

Po pierwszym spotkaniu możesz oczekiwać przygotowanej specjalnie dla Ciebie, indywidualnej oferty. Wymagaj, aby zawierała cenę, zakres projektu oraz wstępny harmonogram. Nie może to być to coś w stylu: „za dwa tysie to ja może kuchnie zrobię, znaczy projekt, kuchni projekt… no i w trzy tygodnie… no może w cztery, albo pięć… się wyrobię”. Konkrety! 2000 zł brutto, projekt kuchni zawierający dokumentację stolarską, plan zmian hydraulicznych i elektrycznych, zestawienie materiałowe dla elementów stolarskich, zestawienie elementów AGD, wizualizacje wnętrza sztuk 3, termin realizacji 3 tygodnie dzielony na dwa etapy, pierwszy zawierający to, a drugi tamto, płatność w dwóch ratach. Nie daj się zbyć ogólnikami. Jeśli dostaniesz rzetelną ofertę i zdecydujesz się na nią, obie strony będą czuły się bezpiecznie i komfortowo, znając swoje oczekiwania i warunki współdziałania.

Jak widzisz, pierwszy raz z architektem wcale nie musi być bolesny, jak się niektórym wydaje. A o ileż łatwiejsza jest taka współpraca od typowego związku – w końcu masz podpisaną umowę, zaakceptowany harmonogram, ustalone raty płatności. Któż odmówiłby gotowej instrukcji „obsługi” w prawdziwym świecie randkowania?